Skryba
Skryba

Witam Cię wędrowcze. Śmiało, dosiądź się i skosztuj piwa. Dzisiaj na mój koszt. Pytasz mnie kim jestem? Skryba na usługach najjaśniejszego króla Brytonii.. Ah.. widzę pogardę w twoich oczach. Pewnie myślisz sobie "Kolejny cholerny skryba. Znowu będzie mnie zamęczał legendami o zakonie Wilków, albo kronikami o dokonaniach dynastii Arturiańskiej. A czasy trudne! Cóż mi po historii, skoro nie ma czego do gara włożyć?". Zostań jednak ze mną jeszcze tę jedną krótką chwilę, jaką zajmie ci dopicie schłodzonego "Czarnego Bazyliszka". Zostań i wysłuchaj mnie jeszcze przez ten skąpy moment. Żmudne przepisywanie starych kronik okazało się być zajęciem nużącym i wyjątkowo niewdzięcznym. Nie przyniosło mi ani poczucia spełnienia, ani chwały, której niegdyś tak bardzo pożądałem. Przyniosło mi natomiast niepokój, a być może nawet i potępienie Bohaterów.. Widzisz, kroniki Brytonii są przedstawiane, niczym towar na targu w Meredith. Zachwalany i wychuchany, ale tylko z tej świeżej strony. Inaczej nikt by tego nie kupił. Widzę, że wreszcie mam twoje zainteresowanie. W takim razie zamów sobie jeszcze kolejkę, a może lepiej trzy. Spokojnie, na mój koszt. Moja opowieść będzie długa i szczera. Postaram się przekazać całą prawdę o ostatnich wydarzeniach w Brytonii, a ty będziesz moim słuchaczem i sędzią.. Spójrz tylko na mnie.. drżą mi ręce. Oznacza to, że obawiam się twojego osądu.. Niech Edna Miłosierna ma w opiece moje zakłamane pióro.. Ah tak, wybacz. Widzę, że jesteś zniecierpliwiony. Zacznijmy zatem wreszcie..

Ogłoszenie

Uwaga planuje rewolucję! Postanowiłem ponownie utrudnić sobie życie. Zgłosiłem moją książkę do dwóch recenzentów na wattpadzie oraz do konkursu pisarskiego (również na wattpadzie). Te działania spowodowały, że ponownie otworzyło mi się krytyczne myślenie wobec moich wypocin. Na przykład zauważyłem, że rozdział drugi jest ogromną kobyłą. Z tego powodu zostanie wkrótce podzielony na trzy(!) części. To …

Rozdział 5 Powiew śmierci – część 7

Wiktor był hersztem organizacji rozbójniczej, grasującej po szlakach handlowych Starej Brytonii, znanej pod nazwą Druidzi. Był on poszukiwany listem gończym, a za jego głowę była aktualnie wyznaczona suma w postaci dziesięciu tysięcy srebrnych monet. Była to suma na tyle poważna, że wprowadzała w niebezpieczne zawahanie nawet samą przywódczyni przestępczego półświatka w Genevieve.

Rozdział 5 Powiew śmierci – część 6

Zbliżył się do lady i stanął tuż obok wysokiej kobiety z krótkimi miedzianymi włosami. Zmierzył wzrokiem jej ubiór, który zdecydowanie bardziej pasował do kogoś z licznej grupy najemników, którzy nadal przyglądali mu się aż nadto uważnie, niż do tak pięknej kobiety. Zauważyła jego wzrok i lekko przechyliła głowę, zerkając na niego z zainteresowaniem.

Rozdział 5 Powiew śmierci – część 5

Kiedy grupka zmęczonych podróżników wyruszyła w drogę, słońce stało już wysoko. Podążali na południowy wschód, usiłując odnaleźć właściwą drogę. Udało im się to dopiero po południu. Trafili na duże skrzyżowanie szlaków. Znajdowały się tam tabliczki, wskazujące najbliższe duże miasta. Droga w kierunku północnym prowadziła do Lorenian, podążając natomiast w przeciwną stronę można było dotrzeć Flumestris. Drugi szlak ciągnął się na północny-zachód prosto do Genevieve. Ostatnia tabliczka wskazująca na przeciwną stronę do tabliczki z napisem “Genevieve”, miała na sobie napis “Svenslau”.

Ogłoszenie

Cały rozdział pierwszy już jest dostępny na YouTube! Zgodnie z zapowiedzią, wracam do umieszczania fragmentów trzeciego rozdziału, na moim blogu (ogłoszenie jest niestety po fakcie dokonanym, bo trzy fragmenty już są na blogu). Być może będę coś w międzyczasie wrzucał na swój kanał. Mam sporo niewypałów w czytaniu i mam zamiar ich użyć w mojej …