Skryba
Skryba

Witam Cię wędrowcze. Śmiało, dosiądź się i skosztuj piwa. Dzisiaj na mój koszt. Pytasz mnie kim jestem? Skryba na usługach najjaśniejszego króla Brytonii.. Ah.. widzę pogardę w twoich oczach. Pewnie myślisz sobie "Kolejny cholerny skryba. Znowu będzie mnie zamęczał legendami o zakonie Wilków, albo kronikami o dokonaniach dynastii Arturiańskiej. A czasy trudne! Cóż mi po historii, skoro nie ma czego do gara włożyć?". Zostań jednak ze mną jeszcze tę jedną krótką chwilę, jaką zajmie ci dopicie schłodzonego "Czarnego Bazyliszka". Zostań i wysłuchaj mnie jeszcze przez ten skąpy moment. Żmudne przepisywanie starych kronik okazało się być zajęciem nużącym i wyjątkowo niewdzięcznym. Nie przyniosło mi ani poczucia spełnienia, ani chwały, której niegdyś tak bardzo pożądałem. Przyniosło mi natomiast niepokój, a być może nawet i potępienie Bohaterów.. Widzisz, kroniki Brytonii są przedstawiane, niczym towar na targu w Meredith. Zachwalany i wychuchany, ale tylko z tej świeżej strony. Inaczej nikt by tego nie kupił. Widzę, że wreszcie mam twoje zainteresowanie. W takim razie zamów sobie jeszcze kolejkę, a może lepiej trzy. Spokojnie, na mój koszt. Moja opowieść będzie długa i szczera. Postaram się przekazać całą prawdę o ostatnich wydarzeniach w Brytonii, a ty będziesz moim słuchaczem i sędzią.. Spójrz tylko na mnie.. drżą mi ręce. Oznacza to, że obawiam się twojego osądu.. Niech Edna Miłosierna ma w opiece moje zakłamane pióro.. Ah tak, wybacz. Widzę, że jesteś zniecierpliwiony. Zacznijmy zatem wreszcie..

Rozdział 2 Witamy w Genevieve – część 1

Genevieve okazało się niezwykle istotne przy podbojach zachodniego sąsiada, Aqualaris. Początkowo służyło jako garnizon wojskowy, dzięki czemu zaledwie dwadzieścia lat od momentu założenia miasto już było solidnie ufortyfikowane. Konieczność zaopatrzania wojska królewskiego wymusiła budowę szlaków łączących pobliższe miasta z Genevieve. Ze szlaków zaś zaczęli korzystać kupcy napędzając tym samym gospodarkę miasta.

Rozdział 1 Klątwa – część 7

Wilhelm zostało założone około dwustu siedemdziesięciu lat temu. Jego historia była mocno związana z legendą Wilków, czyli starego nieistniejącego już zakonu, którego korzenie sięgały ponad trzysta lat wstecz do czasów epoki magicznej. Zadaniem zakonu było rozwiązywanie problemów nadprzyrodzonych dla tego świata, najczęściej mieczem. Sporą część legendy stanowiły opisy fantastycznych osiągnięć członków zakonu, w które wchodziły między innymi zabójstwa smoków, wilkołaków, wampirów, piekielnych ogarów i innych przedstawicieli ras Pradawnych, jednak ich najsłynniejszym dokonaniem było pokonanie potężnej wiedźmy Moriany Straszliwej, która siała spustoszenie przez całą Brytonię. W wielkiej wojnie z Morianą zginęła większość Wilków, łącznie z ich mistrzem Casimirem o przydomku Kruk. Wojnę przetrwało tylko siedmiu. Każdy z nich ruszył w swoja stronę i założył miasto, a legendarny zakon przestał istnieć.

Rozdział 1 Klątwa – część 4

Król skończył mówić i wbił wzrok w młodego rycerza. Orion poczuł przypływ dumy. Oczywiście w głębi duszy zdawał sobie sprawę, że zabicie mary było czystym przypadkiem. Jednak uważał, że ten przypadek był istnym darem losu, który odmieni kardynalnie jego życie i na jego nieszczęście wcale się tutaj nie mylił. Mężczyzna ukłonił się królowi nie kryjąc zadowolenia. W tym momencie odezwał się sir Patrick uśmiechając się nieprzyjemnie.

Rozdział 1 Klątwa – część 3

Monarcha siedział na tronie w oczekiwaniu. Oprócz niego była tam obecna rada królewska łącznie z generałem Patrickiem. Członkowie rady obserwowali w ciszy kłótnie królewskiego rodzeństwa zachowując taktowne milczenie. Wcinanie się w słowną szermierkę dwóch braci było wielce nierozsądne, gdyż konsekwencje takiego działania były właściwie nie do oszacowania.