Rozdział 7 Mój dom, moja twierdza

Rozdział 7 Mój dom, moja twierdza – część 6

Nie wiedział do końca, dokąd miał iść, więc chwilę błąkał się po zamku okrężnym korytarzem. W końcu znalazł służącą, którą poprosił o wskazanie pokoju swojej matki. Kobieta zaprowadziła go na miejsce, a on podziękował jej skinieniem. Tuż przed drzwiami zawahał się. Długo stał z ręką na klamce, ale w końcu zacisnął zęby i wszedł do środka.

Rozdział 7 Mój dom, moja twierdza – część 2

Wieczorem natknęli się na gospodę o nazwie “Pod Jelenim Porożem”. Znajdowała się na leśnej polanie. Od głównego szlaku prowadziła do niej wąska ścieżka, którą łatwo było w ciemnościach przeoczyć, o czym przekonała się cała drużyna. Początkowo z rozpędu minęli zjazd do gospody, ale zatrzymał ich głośny gwar od strony lasu.

Rozdział 7 Mój dom, moja twierdza – część 1

Stary siwek leniwie truchtał ubitym szlakiem. Jego jeździec czujnie rozglądał się po leśnej okolicy. Kiepskie uzbrojenie składające się z aketonu, dwóch naramienników, zardzewiałego napierśnika oraz hełmu z przyłbicą, zgodnie z zamysłem jeźdźca, miało kojarzyć się z ubogą szlachtą, albo błędnym rycerstwem. Uniósł przyłbicę, odsłaniając pospolitą twarz, po której tylko nieliczni rozpoznaliby Duncana Wielu Twarzy o przydomku Królewski Sztylet.