Rozdział 7 Mój dom, moja twierdza – część 2

Wieczorem natknęli się na gospodę o nazwie “Pod Jelenim Porożem”. Znajdowała się na leśnej polanie. Od głównego szlaku prowadziła do niej wąska ścieżka, którą łatwo było w ciemnościach przeoczyć, o czym przekonała się cała drużyna. Początkowo z rozpędu minęli zjazd do gospody, ale zatrzymał ich głośny gwar od strony lasu.

Rozdział 7 Mój dom, moja twierdza – część 1

Stary siwek leniwie truchtał ubitym szlakiem. Jego jeździec czujnie rozglądał się po leśnej okolicy. Kiepskie uzbrojenie składające się z aketonu, dwóch naramienników, zardzewiałego napierśnika oraz hełmu z przyłbicą, zgodnie z zamysłem jeźdźca, miało kojarzyć się z ubogą szlachtą, albo błędnym rycerstwem. Uniósł przyłbicę, odsłaniając pospolitą twarz, po której tylko nieliczni rozpoznaliby Duncana Wielu Twarzy o przydomku Królewski Sztylet.

Rozdział 6 Kopnij w pień! – część 3

Po wejściu do sali bankietowej ujrzał młodego mężczyznę, którego nie rozpoznał. Zdziwiło go to. Zazwyczaj znał tożsamość posłańców królewskich. Przyjrzał się uważniej swojemu gościowi. Miał on nudne rysy twarzy, które kojarzyły się mu jednoznacznie z wywiadem. Ubranie posłańca również nie wzbudzało większego zainteresowania.